Konkurs Dramaturgiczny STREFY KONTAKTU

2017

Na program trzydniowego [2-4 czerwca 2017] festiwalu czytań performatywnych złożyły się cztery sztuki nagrodzone przez Jury: Albo umrzeć Magdaleny Tulli, Doppelganger Sandry Szwarc, Kryształowy Pałac Agnieszki Jakimiak, Nie ma Maliny Prześlugi, jedna wskazana przez Komisję Artystyczną WTW: Pradziady Wojciecha Kuczoka oraz, jako impreza towarzysząca, pokaz spektaklu sztuki-laureatki II Konkursu Poczekalni sześć-dwa-zero Marty Guśniowskiej, powstały w koprodukcji PWST we Wrocławiu i WTW.

 

Chcąc jak najszerzej propagować teksty napisane dla naszego Konkursu, zamówiliśmy ich przygotowanie także przez inne – poza naszą – sceny: Teatr im. Modrzejewskiej w Legnicy, Teatr im. Szaniawskiego w Wałbrzychu i Teatr im. Kochanowskiego w Opolu oraz artystów związanych z Nowym Teatrem w Warszawie. Do realizacji czytań zaprosiliśmy reżyserki i reżyserów: Annę Augustynowicz, Kamilę Michalak, Paweła Kamzę, Sebastiana Majewskiego i Jacka Poniedziałka. Kończącą festiwal rozmowę z autorami i realizatorami Czytań prowadziła Anna Wierzchowska-Woźniak.

 

 

Agnieszka Jakimiak Kryształowy Pałac

Wrocławski Teatr Współczesny

Reżyseria: Kamila Michalak, opracowanie muzyczne: Aleksandra Klimczak. Występują: Anna Kieca, Mariusz Bąkowski [PWST Wrocław], Piotr Łukaszczyk [gościnnie], Tadeusz Ratuszniak, Maciej Tomaszewski oraz Aleksandra Klimczak [śpiewaczka].

WTW | Duża Scena

 

Kryształowy Pałac jest wynikiem mojej fascynacji sztuką, która powstaje na przecięciu różnych dyscyplin artystycznych. Wielki wkład w wypracowanie koncepcji miał Mateusz Atman, z którym pracowałam w zeszłym roku nad projektami Usland. Śladami Leonarda Z. w Centrum Kultury w Lublinie (…). Kryształowy Pałac stanowi kontynuację tamtych koncepcji, w ramach których sprawdzaliśmy, na ile konwencję teatralną można zastąpić przez muzykę oraz czy w ramach spektaklu można powołać do istnienia tymczasową wystawę i stworzyć chwilowe muzeum. Kryształowy Pałac również miał zajmować się podobnymi wątkami: teatralnością i teatralizacją muzeum, muzealnością teatru, mechanizmami, które determinują kształt kulturowego imaginarium, związkiem między akumulacją kapitału a polityką kulturalną.

 

Bezpośrednim impulsem do napisania Kryształowego Pałacu była refleksja o istocie kolekcjonowania, gromadzenia, multiplikowania i zwielokrotniania dóbr, artefaktów i obiektów artystycznych. Kryształowy Pałac stworzony przez Josepha Paxtona w połowie XIX wieku stanowi pretekst do rozważań o procesie konsumpcji kultury i jej instrumentalizacji, ale służy także za bodziec do przemyślenia klasowych rozwarstwień w europejskich społeczeństwach. Opisy poszczególnych ekspozycji tworzą niekompletną i fragmentaryczną strukturę, która ma uchwycić relację między zaspokojeniem pragnienia zwiedzających a wyzyskiem wpisanym w proces tworzenia kulturowego dziedzictwa [Agnieszka Jakimiak].

fot. BTW photographers Maziarz Rajter

 

Wojciech Kuczok Pradziady

Teatr Dramatyczny im. Szaniawskiego w Wałbrzychu

Reżyseria: Sebastian Majewski, scenografia: Karolina Mazur, światło i multimedia: Tomek Jękot. Występują: Angelika Cegielska, Sara Celler-Jezierska, Karolina Krawiec, Roksana Lewak, Joanna Łaganowska, Rozalia Mierzicka, Irena Wójcik, Włodzimierz Dyła [gościnnie], Rafał Kosowski, Piotr Mokrzycki, Filip Perkowski, Dariusz Skowroński, Czesław Skwarek, Piotr Tokarz, Ryszard Węgrzyn oraz Karolina Marciniak [gościnnie].

WTW | Scena na Strychu

 

Pradziady zacząłem pisać jeszcze w 2009 roku, na zaproszenie Mikołaja Grabowskiego, który organizował festiwal (neo)sarmacki w krakowskim Teatrze Starym. Nie zdążyłem się uporać na czas z epilogiem, mimo, że zachęcało mnie do tego kilku twórców, którzy dramat gotowi byli zrealizować – m.in. Piotr Cieplak. Wpadłem wtedy w okres turbulencji życiowych, wyjechałem na rok do Berlina, zająłem się Spiskami i rzecz zaczęła obrastać kurzem. A potem przytrafił się Smoleńsk i zrozumiałem, że to jest właśnie mój epilog, ale muszę z nim poczekać, aż żałoba narodowa się przepracuje. No, tylko, że żałoba się nie przepracowała, lecz zmieniła w tragikomiczny kult zamachu, który w rękach politycznych manipulatorów doprowadził Polaków do symbolicznej wojny domowej. Zmarli i nienarodzeni są w Polsce ważniejsi od żywych; jesteśmy narodem pogrążonym w resentymencie, lubującym się w uprawianiu nekroperformansu, którego szczytowym momentem są właśnie rozpaczliwe próby nadania uwznioślającego sensu najgłupszej śmierci w naszej historii. Pradziady z epilogiem są trochę jak wybuch histerycznego śmiechu na przeciągającym się pogrzebie [Wojciech Kuczok].

fot. BTW photographers Maziarz Rajter

 

Magdalena Tulli Albo umrzeć

Teatr im. Kochanowskiego w Opolu

Reżyseria: Anna Augustynowicz. Występują: Judyta Paradzińska, Przemysław Kozłowski

WTW | Instytut im. Jerzego Grotowskiego

 

Kiedy dostałam zaproszenie do napisania dramatu, od razu pomyślałam o pewnym zdjęciu z albumu rodzinnego przyjaciół, Niemców. Mam je, bo tak mnie poruszyło, że natychmiast je dla mnie zeskanowali. Znałam losy wszystkich postaci z tego zdjęcia, posłużyłam się też faktami z opowieści innych osób, a dużo, rzecz jasna, zmyśliłam, żeby to wszystko złożyło się w całość, czyli w dialogi eskalujące napięcie. W naszej części Europy przeszłość jest jak grzęzawisko, wciąga kolejne pokolenia. O tym opowiada ta sztuka [Magdalena Tulli].

fot. BTW photographers Maziarz Rajter

 

 

Malina Prześluga Nie ma

Teatr im. Modrzejewskiej w Legnicy

Reżyseria: Paweł Kamza, muzyka i przygotowanie wokalne: Andrzej Janiga. Występują: Ewa Galusińska, Małgorzata Patryn, Anita Poddębniak, Magda Skiba, Małgorzata Urbańska, Rafał Cieluch, Robert Gulaczyk.

WTW | Scena na Strychu

 

Wiedziałam, że chcę napisać o wsi. W dość prosty i umowny sposób zderzyć się z mitem. Zaczęłam o wsi czytać, wszystko jak leci, reportaże [mój ojciec kiedyś był reportażystą polskiej wsi], artykuły, foldery agroturystyczne, książki – choć książek o polskiej wsi właściwie nie ma. Parę razy, przy okazji będąc poza miastem, zawitałam w wiejskie strony, świadomie – myśląc o tekście – ale wciąż jako przybysz z zewnątrz, turystka. Dowiedziałam się z tych poszukiwań jednego – nie ma dziś jednoznacznej prawdy o polskiej wsi, a widz teatralny, a więc mieszkaniec miasta, jest nie tylko tej prawdy pozbawiony, jego się do niej siłą nie dopuszcza! Wieś dziś postrzegana jest dwojako – jako źródło wszelkiej zarazy, głupoty, plugastwa, zwyrodnienia, patologii, biedy, prostactwa, obciachu i nieszczęścia – jako miejsce, z którego trzeba uciekać, którego należy się bać lub z którego można się śmiać – taki Dom zły. Albo jako upragniony azyl, umajona idylla z kurką, kózką, konikiem, mlekiem od krowy, świergotem ptaszków i zapachem siana – czyli przedmiot pożądania klasy średniej ciężko pracującej – domek na wsi, dacza, wieś weekendowa, wieś prozdrowotna, ratunek od zła tego świata. I choć moje korzenie są we wsi, choć wspomnienia z dzieciństwa wokół niej krążą, nie mam dziś prawa pisać o niej prawdy – nie znam prawdy! Napisałam więc czystą nieprawdę, opartą na pseudorealnych problemach i pseudorealnych postaciach, zbudowaną tak, by z jednej strony pod prawdę się podszywała, z drugiej jednak obnażała, jak płaskie i pozbawione szacunku jest dziś myślenie o wsi. Pseudorealizm, tak jednym słowem nazwałabym wytrych do tego tekstu [Malina Prześluga].

fot. BTW photographers Maziarz Rajter

 

Sandra Szwarc Doppenlganger

Wrocławski Teatr Współczesny

Reżyseria: Jacek Poniedziałek, muzyka: Bartosz Dziadosz „Pleq”, wideo: Michał Dobrucki.
Występuje: Adam Ferency [gościnnie].

WTW | Duża Scena

 

Inspiracją do napisania tekstu był temat bliźniąt i różnorakich zjawisk związanych z posiadaniem, bądź nieposiadaniem rodzeństwa bliźniaczego. Wiele jest dobrze udokumentowanych, fascynujących historii osób dotkniętych tzw. syndromem twinless twin [bliźniaka – bez bliźniaka]. W relacjach tych osób uderzająca jest siła i stopień złożoności więzi pomiędzy rodzeństwem, porównywalna chyba tylko do połączeń nerwowych pomiędzy poszczególnymi organami ciała. I tak jak utracona dłoń, utracony bliźniak pozostawia po sobie ból fantomowy, który jest [którego nie ma?] do końca życia [Sandra Szwarc].

fot. BTW photographers Maziarz Rajter

 

Marta Guśniowska Poczekalnia sześć-dwa-zero

PWST Wrocław w koprodukcji z Wrocławskim Teatrem Współczesnym

Reżyseria: Marek Fiedor, scenografia i kostiumy: Klaudia Laszczyk [ASP Wrocław]. Występują: Malwina Brych, Katarzyna Janiszewska, Monika Kulczyk, Magdalena Lamża, Aleksandra Pałka, Paulina Wosik, Michał Bajor, Mariusz Bąkowski, Kacper Gaduła-Zawratyński, Jan Kardasiński, Grzegorz Karłowicz, Igor Kowalunas, Jakub Łopatka, Krzysztof Satała, Tomasz Taranta, Adam Turczyk, Mateusz Wiśniewski.

PWST Wrocław | Sala Studio

Prapremiera: 28 kwietnia 2017

 

Nie interesuje mnie Teatr będący odzwierciedleniem rzeczywistości – mój Teatr to mocno zakrzywione zwierciadło, upaskudzone absurdami, jak szyba balkonowa nosem naszego pupila. Taki Teatr Kocham i takie teksty piszę – podobnie rzecz miała się z Poczekalnią.

Poczekalnia sześć-dwa-zero to zbiór luźno połączonych opowieści, nacechowanych humorem i absurdem. Punktem wyjścia jest historia Mężczyzny, który z powodu hałaśliwego sąsiada, a później i niesprzyjających warunków pogodowych trafia w niezwykłe miejsce zwane poczekalnią, po brzegi wypełnione najróżniejszymi osobowościami, snującymi swe dziwaczne historie… [Marta Guśniowska].

fot. PWST Wrocław, Agata Cimaszkiewicz, Maja Piotrowska, Dominika Prabucka